Białostockie nieformalne koło robótkowe. Wywiad.

Nie każdy wie, że w Białymstoku działa grupa dziewczyn, zapalonych ‚robótkownic’, które lubią dzielić się tym, co akurat dziergają, wyszywają, szyją. Spotykają się raz w miesiącu, by poplotkować, podszkolić się, pochwalić swoją ostatnią pracą i po prostu spędzić miło czas w damskim gronie zainteresowanym sztuką wszelakich robótek ręcznych.

Mówią o sobie, że są koleżankami „robótkowymi”. Spędzają wspólnie czas tak ,jak dawniej robiły to nasze babcie i prababcie. Śmieją się, plotkują, uczą i szlifują i uczą umiejętności szycia, zdobienia czy haftowania. Poznajcie białostockie nieformalne koło róbótkowe.

Jak to się zaczęło?

Spotkania robótkowe w Białymstoku trwają już od kilku lat. Pomysł początkowy pochodził od Kasi. ‚Takie spotkania są na całym świecie, dziewczyny umawiają się w miejscu publicznym i robótkują’ mówi Kasia. Pierwszy taki dzień zorganizowała ok. czterech lat temu. Wtedy przyszło na nie zaledwie sześć osób. Z racji na studia i dość dużą ilość dodatkowych zajęć, kolejne spotkanie mogła zorganizować dopiero po dwóch latach. Zainteresowanie było bardzo małe. Spotkań zorganizowała dwa, na pierwsze przyszły tylko dwie osoby, na kolejne dziesięć. Wtedy podjęła decyzję, żeby skrzyknąć dziewczyny z blogów.

„Początkowo spotkania były organizowane w kawiarni, która miała oddzielną salkę i gdzie mogłyśmy się czuć swobodnie. Obecnie od półtorej roku spotykamy się w firmie naszej koleżanki robótkującej’ mówi Magda. W międzyczasie przybyło też i stałych bywalczyń, bo obecnie jest ich ponad dwadzieścia.

 

Dziewczyny „skrzyknęły się” przez Internet.

Uczestniczki spotkań poznały się głównie na forach tematycznych, czy blogach. Obecnie tworzą nieformalną grupę, która w z góry ustalonym terminie i miejscu spotyka się z własnej, nieprzymuszonej woli. W tej chwili w gronie robótkowym nie ma mężczyzn. Nie dlatego, że grupa jest zamknięta, po prostu żaden pan jeszcze się do nich nie zgłosił. Bo, żeby „przystąpić”, trzeba po prostu do jednej z nich napisać, chociażby na blogu. Nie każda prowadzi swoją stronę, czy bloga, ale każda zdecydowanie czyta o tym, czym koleżanki akurat się zajmują, co wyszywają, szyją, haftują. Jakie blogi prowadzą? Poczytajcie sami:

 

www.czasrelaksu.blogspot.com

http://mojastronamojehobby.blogspot.com/

http://iwi-landia.blogspot.com/

http://oczkaibasta.blogspot.com/

http://impresje-naili.blogspot.com/

http://krzysia-s.blogspot.com/

http://jolinka.blogspot.com/

http://cicha1.blox.pl

http://fiubzdziuu.blogspot.com/

 

Jak wyglądają spotkania robótkowe?

Dziewczyny widzą się mniej więcej co cztery tygodnie. Spotkania trwają kilka godzin. Jest tam miejsce zarówno na robótki,  jak i na plotki. Jak same zgodnie twierdzą, miło spędzają razem czas. ‚Najczęściej każda z nas, albo prawie każda, przynosi coś do jedzenia (ciasta, smakołyki, przegryzki). Kilka spotkań temu powstał pomysł, aby przynosić również książki, gazety robótkowe, których już nie potrzebujemy mieć na swoich półkach, a które mogą zainteresować innych’ mówi Magda.

Spotkania nie są w żaden sposób formalne. Co prawda jest umówiona godzina startowa, ale dołączyć można o dowolnej niemal porze. Dziewczyny siedzą wokół wielkiego stołu i robią to, na co mają ochotę. Bo spotkania nie są tematyczne. Nie ma na nich też narzuconej żadnej techniki. A samych technik jest naprawdę sporo: haft krzyżykowy, haft hardanger, haft needlpoint, haft richelieu, koralikowe techniki tworzenia biżuterii, druty, szydełko, patchwork, scrapbooking, frywolitka, sutasz, kartonaż i wiele innych. Przy okazji zawsze można podpytać znawczynie o podpowiedź i pomoc. Wszystkie chętnie dzielą się wiedzą i umiejętnościami. Dziewczyny nie organizują oficjalnych kursów, wiedzą, że najlepiej uczyć się od siebie nawzajem podczas spotkań w grupie, lub indywidualnie.

Tradycją dziewczyn jest także organizacja Dnia Dziergania w miejscach publicznych. Stałym miejscem jest kawiarnia ‚Akcent’. W tym roku takie wydarzenie zaplanowały na czerwiec. Konkretnej daty jeszcze nie ustaliły, ale z pewnością odnajdziecie ją niebawem na ich blogach.

Nie wszystko kręci się u dziewczyn wokół szycia i wyszywania. Na przykład Jola, właścicielka sklepu z artykułami do tworzenia biżuterii z koralików, organizuje również spotkania u siebie z tworzenia biżuterii. Część z uczestniczek jest ta sama, co na spotkaniach robótkowych, ale nie każda interesuje się robieniem ozdób.

 

Zdarzają się także wspólne wyjazdy.

Są to spotkania raczej w mniejszych grupach. ‚Kiedy na przykład jadę do koleżanek robótkowych, to przede wszystkim gadamy, gadamy i gadamy. Pokazujemy sobie na żywo swoje dzieła, wymieniamy się uwagami, uczymy się od siebie. Często robimy wspólne zamówienia wzorów, gadżetów i materiałów niezbędnych do zrealizowania obecnej miłości znalezionej w przestworzach internetu – zwłaszcza te zagraniczne’ mówi Magda. Dziewczyny jeżdżą też do Warszawy na spotkania drutowe oraz spotkania tworzących tzw. ‚Kołderki za jeden uśmiech’. Zainteresowanych odsyłam na stronę www.kolderki.org/kolderki

Najbliższe spotkanie robótkowe odbędzie 20.04 o godz. 14. Zainteresowanych odsyłam do którejś z autorek blogów, których adresy podane są wyżej.

 

Rozmowę przeprowadziła: Anna Pogorzelska.

Fotorelacja z jednego ze spotkań: